Cześć!

Mam na imię Hubert i jestem filmowcem ślubnym.

 

Dlaczego śluby?

Od zawsze fascynowało mnie opowiadanie historii. Zaczynałem od pisania opowiadań i tworzenia przygód rpg (tak, byłem – i pewnie nadal jestem – nerdem). Czy jest jednak coś piękniejszego od tworzenia historii prawdziwej i szczerej miłości? Gdzie każdy gest, spojrzenie czy pocałunek mówi więcej niż niejeden rozdział książki? Dokładnie – właśnie dlatego wybrałem śluby. Uważam też, że miłość to znacznie bardziej skomplikowane uczucie niż tylko romantyzm. To droga przez poznanie, zrozumienie, akceptację. Dlatego staram się, żeby moje filmy nie były cukierkowe,  czy infantylne i zawierały chociaż ziarno prawdy o Was.

Film daje nam możliwość odbycia wspólnie tej podróży. To co, przyłączycie się?

Dlaczego film?

Sztuka i zajęcia twórcze towarzyszą mi od dzieciństwa, właściwie na każdym etapie życie. Rysunek, grafika komputerowa (logo „ciętych” jest mojego autorstwa), potem fascynacja muzyką i gra na basie w zespole. Na studiach epizod z tworzeniem muzyki elektronicznej i fotografią. Chyba tylko nie wypalałem ceramiki i nie rzeźbiłem „Światowida” z pniaka (póki co).

Film pozwolił mi połączyć sferę dźwiękową z obrazem. Praca przy tak wymagającym medium, kontrola całego procesu twórczego, doskonalenie warsztatu, szukanie swojego stylu są dla mnie ogromnie satysfakcjonujące. Każde zlecenie, każdy film to okazja, żeby zrobić coś inaczej, nauczyć się czegoś nowego. Kiedy tworzę, to czuję się naprawdę wolny. Kocham to i nie chciałbym zajmować się czymkolwiek innym.

Dlaczego ja?

Na to pytanie musicie odpowiedzieć już sami. Zostawię Wam tylko małą podpowiedź, bo obraz przecież mówi więcej niż tysiąc słów 😀